Dzień po dniu, czyli wymiana młodzieży po galindzku / Day after day - the youth exchange in Galinds’ style

Aleksandra Lemańska, Monika Ożga

DZIEŃ 2 pl

Kierunek Zgon, czyli niewielka miejscowość, gdzie zaczął się nasz spływ. Uczestnicy zostali rozdzieleni do kajaków tak, aby było zabawniej, czyli międzynarodowo. Dla niektórych były to pierwsze godziny zmagań z wiosłami. Przerwy sprzyjały uzupełnieniu kalorii, rozmowom i wzajemnym poznawaniu się. Dwa kajaki tworzyły jedną drużynę, oznaczoną tajemnym galindzkim znakiem. To właśnie po swoim znaku drużyny miały za zadanie rozpoznać i zdobyć na trasie spływu fragmenty opowieści o Galindach. Fragmenty, połączone w całość, ukazywały 3-cyfrowy szyfr do… skarbu galindzkiego.  Po powrocie do Iznoty został on odnaleziony przez jedną z drużyn pod doniczką z pelargoniami. Po otwarciu okazał się pełen… polskich słodyczy! Po takim dniu, wieczorem,  została zorganizowana międzynarodowa bitwa na głosy.

DAY 2 uk

Direction: Zgon , a small village, where we began our kayaking. The participants were divided into kayaks internationally – for more fun. For some of them it was the first time to struggle with the oars. Breaks pretty helped in supplement of calories, conversations and getting to know each other. Two canoes formed one team, marked by secret Galinds’ sign. Followingthese characteristic signs teams had a task to recognize and get on the way fragments ofGalinds’ story. The fragments pieced together, showed a 3-digit code to ... Galinds’ treasure. After returning to Iznota he was found by one of the teams in the pot of geraniums. It turned out to be full of... Polish sweets! After that day, in the evening, there was organized an international battle of voices.

belka_dol2
Facebook
YouTube